Archiwum z miesiąca Lipiec, 2013

Wyjechali na wakacje… Koniec konkursu!środa 31.07.2013

Wyjechali na wakacje… Koniec konkursu!

  No, koniec lipca i koniec lipcowego konkursu. Nigdy w życiu już nie ogłoszę takich długaśnych konkursów… kapały te odpowiedzi kap, kap, kap. Aż książki-nagrody zamokły (żart, nagrody mają się dobrze).   MamaM. czytała na bieżąco o rodzicielskich marzeniach wakacyjnych i ich konfrontacji z rzeczywistością. No i cóż. Werdykt ogłasza….

Czytaj dalej...

Diabełekniedziela 28.07.2013

Diabełek

  Jedna z książeczek kupionych na Targach Książki, połknięta niemal od razu, odłożona do rekomendacji, i zapodziana w wirze zdarzeń. Na szczęście, porządkowanie szaf i półek przed rozpoczęciem roku szkolnego trwa, więc i „Diabełek” Marii Ewy Letki (Wydawnictwo Bajka) został odnaleziony, obejrzany kilkukrotnie, przypomniany.   Lubiliście w dzieciństwie klechdy, podania,…

Czytaj dalej...

Kulturalnie, historycznieśroda 24.07.2013

Kulturalnie, historycznie

  Najpierw – przeprosiny. Przez dwa dni blog chorował, dostać się do niego graniczyło z cudem. Jeśli ktoś tęsknił, to zawiadamiam, że już jesteśmy i działamy. Końcówka lipca zbliża się nieodwołalnie – więc chętni na wygranie książek upraszani są o wpisy konkursowe.   A co u nas? Weekend minął nam…

Czytaj dalej...

Wakacje Fryderykaczwartek 18.07.2013

Wakacje Fryderyka

  M. wrócił z wakacji u TatyM., kontynuujemy więc wielkie czytanie. Albo mówiąc uczciwie – niewielkie, mniejsze niż zwykle.   Lato to nie jest pora roku, sprzyjająca czytaniu książek sześciolatkowi, którego roznosi energia. Po przedszkolu (M. chodzi do swojego przedszkola, które dyżuruje w drugiej połowie lipca) jest przecież tyyyyyle atrakcji….

Czytaj dalej...

Ta ostatnia sobota…sobota 13.07.2013

Ta ostatnia sobota…

…Wiem. W oryginale jest niedziela, ale w niedzielę M. już wraca, więc niedziela się nie liczy. Sobota jest ostatnim dniem wakacji MamyM. Wakacji, czyli: luzu, pracowania do oporu, wstawania nie na „kukuryku” tylko zgodnie z potrzebą, dłuższego spania w weekend, chodzenia do kina, umawiania się późnym wieczorem. I tęsknoty. Takiej…

Czytaj dalej...

Lotti karotti, czyli króliki atakująponiedziałek 8.07.2013

Lotti karotti, czyli króliki atakują

  Czy wspominałam, że M. przez prawie pięć miesięcy chodził na terapię logopedyczną? Jeśli nie wspominałam, to wspominam teraz. Chodził, bo mazurzył że aż strach, a nie powinien. Pięciolatkowi mazurzyć nie uchodzi. Mówiąc poważnie – jest to wada wymowy, kwalifikująca się po piątych urodzinach do diagnozy specjalistycznej i ewentualnej terapii….

Czytaj dalej...

Wyjechali na wakacje!środa 3.07.2013

Wyjechali na wakacje!

  …. Konkretnie to jeden wyjechał, M. W domu zrobiło się pusto, cicho. MamaM. mało przesiaduje w czterech ścianach, bo pracuje. Jak przychodzi to śpi. Ale już zaczęła przegląd szaf bibliotecznych i zaczyna zapowiadany konkurs. Tym razem do wygrania będą książki zupełnie niedziecięce. Bo skoro u MamyM. „wyjechali na wakacje!”…

Czytaj dalej...

Zabiorę cię w podróż…wtorek 2.07.2013

Zabiorę cię w podróż…

  W ubiegłym roku lecieliśmy na wakacje samolotem – dla M. było to wielkie przeżycie. Pierwszy lot, pierwszy zagraniczny wyjazd. W tym roku, z przyczyn obiektywnych (finanse, a raczej ich niedostatek) nie ma mowy o takich wakacjach. Szkoda. Gdy M. był malutki, MamaM. często szeptała mu do ucha, że pokaże…

Czytaj dalej...