Wsiąść do pociągu byle jakiego…poniedziałek 6.04.2015

MamieM. w lutym zamarzyła się wyprawa na południe. Jak raz tanie linie lotnicze R. ogłosiły promocję na liniach krajowych – połączenia z Warszawy do Wrocławia i Gdańska jedyne 9 złotych. Tak tanio do Wrocławia? Żal nie polecieć! I MamaM. kupiła bilety na początek marca. I masz – gigantyczny katar u M. A z katarem, wiadomo, lepiej nie lecieć. Może rozwalić zatoki, głowa boli (MamaM. sama raz leciała, nie poleca nikomu). Drugie podejście – na drugą połowę marca. No i jak pech, to pech. Tym razem chorowaliśmy oboje. Ech. R. wzbogacił się na nas, 72 złote nie w kij dmuchał…

 

Ale wiosenny zew przygody w MamieM. nie słabł. Nie tylko koty w marcu szaleją, najwyraźniej. I udało się – nie samolotem, a pociągiem. I nie na południe, a na północ. I nie za 9 złotych, a „trochę” drożej, ale też nie drogo. Korzystając z promocji (normalny bilet 49 zł, szkolny odpowiednio taniej) pomknęliśmy z M. w sobotę przed Niedzielą Palmową do Trójmiasta. No dobrze, MamaM. przyzna – nie był to do końca tak spontaniczny wypad, bo na poniedziałek zaplanowane miała spotkanie służbowe.

 

Cudnie było. M. dumnie twierdzi, że zwiedził „całe Trójmiasto”. Rzeczywiście, coś w tym jest. Byliśmy w Gdyni…

 

Akwarium Morskie w Gdyni

– Mamo, mamo! To jest Nemo! Nawet jeśli nie Nemo, to daleki kuzyn na pewno. W Akwarium Morskim można zobaczyć ryby i zwierzęta morskie również z mórz południowych, miły powiew egzotyki

 

ORP Błyskawica

Nie udało się wejść na pokład, ale M. i tak był zadowolony. Nic dziwnego, prawdziwy okręt wojenny robi wrażenie!

 

… i w Gdańsku, na ulicy Mariackiej, nad Motławą, w Muzeum Bursztynu i w Europejskim Centrum Solidarności

 

Muzeum Bursztynu

M. zafascynowany próbował odgadnąć, jak z bursztynu można wykonać takie powyginane żagle. – Czary jakieś czy co – mamrotał, zaglądając przez szybę

 

Wyspa Spichrzów

Choć pogoda nie sprzyjała, spacer nad Motławę być musiał. M. obiecuje sobie kolejny wypad latem. – No chyba tu jeszcze wrócimy, nie wszystko zobaczyłem! Pewnie, że wrócimy. MamaM. kiedyś chciała się w Gdańsku osiedlić i tam zestarzeć…

 

ESC

Niektórzy mówią, że za wielkie. Jeszcze inni, że niepotrzebne. Ale nam się podobało. Duża dawka historii najnowszej, multimedialna, przystępna. Wehikuł do czasów, których wielu już nie pamięta, a jeszcze inni pamiętać nie chcą. MamaM. pamięta i nie chce zapomnieć.

 

 

Zdjęć z Sopotu nie ma, bo padało. Również podczas spaceru po molo. Zresztą M. nie okazał się entuzjastą tego obiektu. – Lepiej byłoby, gdyby był zbudowany z marmuru. W taki drewniany strzeli bomba i bach. Wszyscy w wodzie, a ja pływam nie najlepiej.

 

Dobrze jest zrobić sobie taką wycieczkę. Wsiąść do pociągu, wcale nie byle jakiego, i wyjechać na dzień, dwa, trzy. Człowiek odrywa się od spraw wagi codziennej, od problemów „znów nie przepisałeś z tablicy” i zaległości w swojej pracy. A według MamyM. podczas takich wycieczek i tak dziecko chłonie najwięcej wiadomości.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Imię (wymagane):

E-mail (opcjonalnie):

Treść (wymagane):

  1. Joanna J napisał(a):

    Super wyprawa